dress code

Liberalne podejście do dress code’u to według mnie jeden z plusów pracy w “branży kreatywnej”. Cenię sobie swobodę w doborze stroju do pracy. Zdaje się, że fobia przed szkolnymi mundurkami przerodziła się u mnie z czasem w niechęć do służbowych uniformów. Oczywiście znam też wiele kobiet, które byłyby przeszczęśliwe, gdyby ktoś zwolnił je z konieczności codziennego podejmowania decyzji i kompulsywnie powtarzającego się pytania „Co dzisiaj na siebie włożę?”. Zdaję sobie też sprawę, że nie w każdym biurze dziurawe spodnie i Conversy wpisują się w obowiązujący kanon mody. Odstawmy jednak kroje, materiały i fasony na bok, a skupmy się na tym, co uniwersalne, czyli na kolorach.

Zawsze black and white?

Mogłoby się wydawać, że czarno- białe zestawy to klasyka, która w odniesieniu do biznesowych strojów jest często polecana początkującym. Domyślnie zakłada się, że ciężko tu o wpadkę. Okazuje się jednak, że nawet to połączenie może być ryzykowne. W podbramkowej sytuacji „nie mam się w co ubrać na rozmowę kwalifikacyjną” zdarza się, że kandydatki wskakują w czarną spódnicę i białą bluzkę. Kojarzy Wam się z czymś to zestawienie? Hm… szkoła? Egzamin? Takim sposobem i tak wystarczająco zestresowana kandydatka na własne życzenie stawia się w podrzędnej pozycji. Na szczęście nawet ten strój łatwo uratować kolorystycznym akcentem – zegarkiem, butami czy torebką.

Pastele i szarości

Unikam pastelowych kolorów jak ognia, zarówno na co dzień, jak i na specjalne okazje. Dlatego z wielką przyjemnością wytłumaczę, dlaczego nie powinno się ich nosić w pracy. A na pewno nie powinno się ich nosić, jeśli chcemy być traktowane poważnie. Pastelowe kolory kojarzą się z dziewczęcą delikatnością. Na spotkaniu biznesowym podświadomie komunikują słabość, więc ich stosowanie jest niejako samobójczym strzałem.
Szary jest z założenia kolorem bezpiecznym. Jest to jednak miecz o dwóch końcach. Z jednej strony stwarza wrażenie profesjonalizmu i łagodzi napięcia, ale przecież nie zawsze zależy nam na tym, żeby zlewać się z tłem.

Lady in red

Całkowicie odwrotnie działa natomiast kolor czerwony, który symbolizuje siłę, pewność i determinację, czyli dokładnie te cechy, które mogą przydać się podczas udanych negocjacji. Należy jednak obchodzić się z nim ostrożnie. O ile na czerwony total look mogłaby pozwolić sobie Anna Wintour, zwykli śmiertelnicy powinni skupić się na subtelnych dodatkach.

Błękit

Według konserwatywnych zasad doboru stroju biznesowego to jedyny (oprócz białego) akceptowalny kolor koszuli. Według psychologii kolorów ta barwa to symbol zaufania, spokoju i wiarygodności. Z powyższego powodu kolor trochę nadużywany przez polityków, ale oprócz tego nie sposób się do niego przyczepić.

Granat

Elegancki, szlachetny i wzbudzający szacunek, a przy tym pozbawiony zagrożeń typowych dla kolorów opisanych powyżej. W biznesowych stylizacjach nie powinno go zatem zabraknąć, choćby w szczegółach.

A na koniec moja propozycja:
stylizacja 2

Bluzka, Seidensticker, 299zł; spodnie, Esprit, 239zł; zegarek, Elixa, 360zł; szpilki, J. Wolski, 159zł; torebka, Nucelle, 374zł

Chcesz być na bieżąco z moimi nowymi wpisami? Polub fanpage corporedhead na Facebooku.