blog firmowy

Spora część przedsiębiorców zakłada, że blogi firmowe są im całkowicie niepotrzebne. Pracując na pograniczu blogosfery i marketingu treści uważam, że jest to podejście samobójcze, bo nic nie sprzedaje się lepiej niż wiarygodność.

Z czym to się je?

Blogi firmowe są luźno powiązane tematycznie z dziedzinami życia, w których obraca się dana marka. Czasem naprawdę luźno… Prowadzenie bloga firmowego nie przekłada się w bezpośredni sposób na sprzedaż i zysk. Trudno jest zmierzyć efekty jego działania, co w korporacyjnej rzeczywistości skutkuje trudnościami z przekonaniem zarządu, żeby sypnęli kasą na jego prowadzenie.

Wiele firm posiada rozbudowane strony internetowe o bogatej treści, przez co tworzenie oddzielnego bloga wydaje się bezcelowe. Oficjalne strony mają jednak jedną podstawową wadę: wchodząc na nie użytkownik wie, że znajduje się na terytorium danej marki, które nawet mimo ciekawych treści jest traktowane jak jedna wielka reklama.

Dlatego rule no. 1 : Najlepszym rozwiązaniem jest prowadzenie bloga na osobnej platformie, z odrębnym adresem. Odniesieniem do firmy powinno być dyskretne logo i identyfikacja wizualna spójna z tą charakterystyczną dla marki, jednak odróżnialna na tyle, żeby zasugerować naszemu klientowi, że znajduje się na neutralnym terenie.

Ludzka twarz korpo

Istnieje grupa konsumentów przekonanych, że cykl życia kupowanych przez nich produktów zaczyna się na sklepowej półce, a stojące za tym korporacje są traktowane jako abstrakcyjny, w pełni zautomatyzowany twór. Z drugiej strony mamy jednak rosnącą grupę tych bardziej świadomych odbiorców, którzy zwracają coraz większą uwagę na to, co kupują i skąd to się tak naprawdę bierze. Blog firmowy to okazja do przedstawienia firmy od środka i pokazanie, że w cały proces jest zaangażowane mnóstwo ludzi z krwi i kości.

A więc rule no. 2: Aleja gwiazd – Dobrze, żeby blog korporacyjny miał kilku autorów. To miejsce na ich opinie, przemyślenia i opis codziennej pracy. Warto też pomyśleć nad wpisami gościnnymi, zapraszając obiektywnych ekspertów. Celem bloga firmowego nie jest suchy opis produktów, ani wychwalanie własnej oferty.

Czy tylko dla korpo?

Nie tylko. Jednak blogi firmowe w przypadku małych firm i freelancerów pełnią trochę inną funkcję. Nie mają oni wielkich budżetów, do tego na głowie cały biznes, a prowadzenie bloga na pewno nie jest no. 1 na ich liście priorytetów. W przypadku początkujących biznesów, które nie posiadają jeszcze rozpoznawalnej marki, opis codziennej pracy i sposobu prowadzenia projektów może jednak okazać się mega atutem.

Załóżmy, że jesteś  fotografem ślubnym. O Twoich dziełach nie słyszały jeszcze masy (spoko, największych artystów i tak doceniają po śmierci…). Strony konkurencji mają charakter portfolio. I tak sobie teraz myślę, że fajnie byłoby przy tym poczytać, jak wygląda przygotowanie do sesji, o tym jak pracuje fotograf, co go inspiruje, a nawet anegdoty o tym, jak coś poszło nie tak. Nic nam się nie stanie, jak zdradzimy parę mało istotnych tajemnic. Wręcz przeciwnie – wpłynie to na większą lojalność klientów, a nasza firma będzie miała bardziej „ludzką twarz”. Nie jest przecież tak, że przeciętny szary człowiek dowie się, jak ustawiasz aparat i zaraz zrezygnuje z usługi, bo sam okaże się pro fotografem i będzie strzelał iPhonem ślubne foty. Wiarygodność buduje zaufanie. A niczym innym nie przekonasz bardziej potencjalnej panny młodej na skraju załamaniu nerwowego.

Dobrym przykładem może być strona Weroniki Labisko, która zajmuje się grafiką i copywritingiem. Bardzo mi się podoba pomysł zamieszczenia dodatkowych komentarzy i budowania krótkich historii wokół realizacji poszczególnych zleceń, takich jak na przykład logo dla bloga.

W międzyczasie rule no. 3: Aktualizacja. Jak już piszesz, to pisz. Porzucone blogi firmowe mogą wyrządzić więcej szkody lub pożytku. “Jak to nic nie piszą? Może zbankrutowali? Może to wszystko nieaktualne? A może ta firma w ogóle nie istnieje?”

I na koniec rule no. 4, bo tak mnie skrzywiło moje korpo: Power of SEO. Najlepszy copywriter/ dziennikarz nic nie pomoże, jeśli nikt tych tekstów nie znajdzie w internecie. Dlatego warto najpierw przyjrzeć się temu, czego ludzie szukają na temat naszej branży i na tym oprzeć swoje treści. Ale to już nie temat na dzisiaj 🙂

Chcesz być na bieżąco z moimi nowymi wpisami? Polub fanpage corporedhead na Facebooku.