pies

Oprócz Barneya Stinsona fanów noszenia garniturów rano, wieczór, we dnie i w nocy jest naprawdę niewielu. Dlatego aby chociaż trochę umilić im życie, obecnie spora część dużych firm, w których obowiązuje dress code wprowadziła tzw. Casual Friday.

Czym jest Casual Friday?

Jak łatwo się domyślić jest to pomysł, który przywędrował do nas z Zachodu. W niektórych miejscach pracy, takich jak banki czy kancelarie prawne, zasady dotyczące stroju biurowego są bardzo rygorystyczne. Niekiedy firmy opracowują szczegółowe “podręczniki” zawierające wytyczne dotyczące pożądanej długości spódnicy czy wysokości obcasa, jaka jest dozwolona w danej instytucji. Jednak często nawet w takich miejscach kultura organizacyjna pozwala na przyjęte zwyczajowo ustępstwo. Piątek staje się dniem, kiedy pracownicy mają okazję na przemycenie przynajmniej elementów swojego indywidualnego stylu.

Casual Friday a motywacja do pracy

Za ideą Casual Friday stoi założenie, że delikatna liberalizacja obowiązujących zasad nie tylko pozwala pracownikom na podkreślenie ich indywidualności, ale także sprzyja budowaniu relacji wewnątrz zespołu ze względu na chwilowe „rozluźnienie krawata” i odrobinę swobody. Nie wiem jak Was, ale mnie ten argument nie przekonuje. Każdy z nas dobrze wie, jak działa efekt „piątek, piąteczek, piątunio!!!!!!”. W związku z tym, podkreślanie kontrastu między piątkiem (czyli prawie weekendem) a resztą tygodnia to droga do grupowej bezproduktywności. Swoją drogą to całkiem ciekawy mechanizm. Ta sama firma najpierw ustala nakazy i zakazy dotyczące stroju, a potem je zawiesza, wychodząc przy tym na super pracodawcę, który daje pracownikom tyle swobody, że wszyscy zapominają skąd te zasady się w ogóle wzięły. Ale co ja się będę czepiać… piątek to piątek i faktem jest, że Casual Friday zagościł na dobre także w polskich firmach.

Moja propozycja na Casual Friday

W praktyce należy pamiętać o tym, że strój business casual to wciąż ciuchy do pracy, a przy okazji Casual Friday nie trudno o to, żeby w aspekcie luzu, swobody i indywidualizmu posunąć się o krok za daleko. Poniżej moja propozycja, zarówno na Casual Friday, jak i na inne dni dla pracujących w biurach bez dress code’owego terroru.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o znaczeniu kolorów w stroju biznesowym zapraszam do przeczytania
wpisu 50 shades of dress code.

casual

Kurtka, Liebeskind, 818zł; Jeansy, Levi’s, 319zł; T-shirt, MLE Collection, 89zł;  Buty, Adidas, 379zł; Torebka, paulinaschaedel, 190zł; Zegarek, Karen Millen, 499zł

 

Chcesz być na bieżąco z moimi nowymi wpisami? Polub fanpage corporedhead na Facebooku.