crowd

Jak to się dzieje, że często genialne na pierwszy rzut oka pomysły kończą się gigantycznym niespłaconym kredytem, podczas gdy ludzie, którzy drukują napisy na ziemniakach zarabiają miliony? Nie ma dobrych, ani złych pomysłów. Są za to takie, które przemawiają do ludzi – przede wszystkim dlatego, że kryje się za nimi pasja. Oczywiście fajnie byłoby wiedzieć z góry, czy faktycznie projekt, który planujemy trafia do odbiorców. Pora na dobrą wiadomość – to jak najbardziej możliwe. Jak? Dzięki platformom crowdfundingowym.

Crowdfunding – co to takiego?

W Polsce istnieje obecnie sporo crowdfundingowych stron internetowych, gdzie każdy może zgłosić swój projekt i zainteresować nim potencjalnych wspieraczy. Na profilu prowadzonej akcji na bieżąco wrzucane są informacje o kolejnych etapach realizacji projektu. Na wypadek, gdyby projekt, który finansujecie okazał się kompletną porażką, klapą i masakrą – gdy cała założona kwota nie zostanie zebrana, kasa grzecznie maszeruje z powrotem do Was.

Crowdfunding a psychologia społeczna

Robert Cialdini (ikona psychologii społecznej) napisał swoją książkę „Wywieranie wpływu na ludzi” już jakiś czas temu, gdy o crowdfundingu na pewno nikt jeszcze nie słyszał. Robert zna się jednak na ludzkiej naturze jak nikt, a uniwersalność zasad, o których mówi nieustannie mnie fascynuje. Wychodzi na to, że co najmniej 3 z 6 wspomnianych przez niego reguł wyjaśniają, dlaczego crowdfunding ma sens.

Reguła wzajemności

Za wsparcie finansowe o określonej wysokości oferujemy naszym „inwestorom” nagrody – od tych najmniejszych w postaci podziękowania na Facebooku po włączenie do projektowego teamu. Nie będę wytykać palcami konkretnych przykładów, ale muszę Wam powiedzieć, że mam uczulenie na strony typu „Ej, chcę nowego kompa. Dorzuć się!”, kiedy ktoś nie proponuje nic w zamian. Pokazując swoje zaangażowanie dajesz sygnał, że cel jest dla Ciebie ważny.

Społeczny dowód słuszności

Przy każdej akcji możemy na bieżąco obserwować, jaka część celu została osiągnięta i dodawać swoje komentarze. Poprzez połączenie z mediami społecznościowymi mamy także możliwość śledzenia akcji, które wspierają nasi znajomi. Skoro ludzie w coś inwestują, to znaczy że jest tego warte, prawda?

Lubię to!

Kolejna z reguł mówi o tym, że łatwiej ulegamy wpływowi osób, które wzbudzają naszą sympatię. W przypadku akcji crowdfundingowych mamy szansę poznać osoby, które stoją za wybranym projektem, a często także „podejrzeć” je podczas działania. Lubimy to, co znamy – proste.

One Racing

Zostawmy już Roberta Cialdiniego w spokoju, bo mimo jego wszelkich zasług, o wiele większy wpływ na moje refleksje dotyczące crowdfundingu miał Michał, którego możecie poznać tutaj.

one_racing

Jak widzicie, Michał szykuje się do 36. Rajdu Magnolii w Szczecinie. Ja osobiście jestem totalnie zakochana w ręcznie robionej przez niego koszulce, która jest jedną z nagród dla wspierających jego projekt na stronie wspieram.to. Mam nadzieję, że z Waszą pomocą rajdówka Michała już wkrótce będzie gotowa do startu!

>>>>>wspieram.to<<<<<

Jeśli słyszeliście o ciekawych akcjach crowdfundingowych godnych polecenia, chętnie o nich poczytam.

Chcesz być na bieżąco z moimi nowymi wpisami? Polub fanpage corporedhead na Facebooku.