szkola2

Pierwszy dzień szkoły. Godzina 8:57- ośmiolatka numer jeden (plecak Hello Kitty, różowy) i ośmiolatka numer dwa (plecak Snow Queen, niebieski, promocja z Lidla), kilometr za nimi dwie mamy. Dziewczynki spieszą się do szkoły co najmniej jak do Hogwartu. Dobrze, niech się uczą żeby były mądre, a jak będę duże to dostaną dobrą pracę.

Bullshit!

Czego NIE nauczyła mnie szkoła? Wszystkiego tego, co w tej „dobrej pracy” może się przydać.

Motywacji.

Pasji.

Kreatywności.

Wyrażania swojego zdania.

Krytycyzmu.

Aktywnego zdobywania wiedzy.

Dzieci, które dzisiaj zaczynają edukację zaczną pracować gdzieś około 2030 roku. Stawiają pierwsze kroki na ściśle wytyczonej ścieżce zdobywania wiedzy, przygotowując się do życia w świecie, którego jeszcze nie znamy. Nie wiemy jak będzie wyglądał ani czy to, czego ich uczymy będzie miało wtedy jakąkolwiek wartość.

Czy nasze życie stało się lepsze przez to, że kilkanaście lat temu umieliśmy narysować z pamięci schemat budowy mitochondrium? Wujek Google znajdzie Wam to w ciągu milisekund. Wystarczy wiedzieć czego szukać, gdzie i w jaki sposób, a przede wszystkim mieć motywację do tego, żeby poznawać nowe rzeczy. Nie dlatego, żeby dostać piątkę. Nie dlatego, żeby dostać w nagrodę nowy komputer. Dlatego, żeby nie być kretynem.

Ale do tego jest potrzebny dobry nauczyciel. Taki, który sprawi, że lekcja historii będzie wciągającą opowieścią, a lekcja geografii przejawem podróżniczej pasji. Nauczyciel, który będzie traktował tę ośmiolatkę z plecakiem Hello Kitty jak równego sobie partnera do dyskusji. Bo dzieci nie zadają głupich pytań.

Każdy ma wbudowaną z defaultu ciekawość świata i zdolność nieszablonowego myślenia.  Niestety potem idzie do szkoły.

autor zdjęcia: Thomas Leuthard

Chcesz być na bieżąco z moimi nowymi wpisami? Polub fanpage corporedhead na Facebooku.