wyklad

Brak czasu, pieniędzy lub motywacji (w dowolnej kombinacji) to trzy rzeczy, które najczęściej stają na drodze do sukcesu w samodzielnej nauce, bez względu na dziedzinę. Na mojej topliście internetowych narzędzi, które pomagają sobie z tym poradzić figurują: TED, Coursera i Skillshare. Sprawdź, jak możesz je wykorzystać na własne potrzeby.

Skąd wiem, że nic nie wiem?

Fiksując się na własnych obowiązkach, możemy przegapić nowe branżowe narzędzia czy trendy. Poza tym, o wiele łatwiej jest określić obszary, na których się znamy niż te, o których nie mamy pojęcia. W codziennej pracy można zauważyć co najwyżej własne niedociągnięcia w swojej lub zbliżonych dziedzinach, natomiast możemy być nieświadomi tego, że do spełnienia wymogów pracy marzeń potrzebujemy jakiejś konkretnej umiejętności. Dlatego na początek prześledziłam parę serwisów z ofertami pracy i przejrzałam dostępne opcje w swojej dziedzinie. Nie ma znaczenia czy właśnie planujesz zmianę pracy czy może dopiero zaczynasz nową. Przeglądanie ofert na bieżąco pozwala śledzić oczekiwania rynku i tego, na czym w danej branży warto się znać. Skoro już wiesz, czego nie wiesz – pora zabrać się do nauki.

Coursera – regularne kursy od najsłynniejszych uczelni

Kursy, które są dostępne na coursera.org trochę przypominają uczelniany e-learning. Z tym, że po pierwsze, pula tematów, spośród których możesz wybierać jest olbrzymia. Po drugie, nie są nudne. Kursy są prowadzone przez wykładowców z prestiżowych światowych uczelni (w formie krótkich filmów). W każdym tygodniu aktywuje się nowy moduł, a niektóre z nich są zakończone zadaniem podlegającym ocenie. Czasem kilka kursów składa się w całą „specjalizację”, dzięki czemu można naprawdę zgłębić temat. Kurs można zakończyć otrzymaniem certyfikatu (jest to opcja płatna), natomiast wersja „bez papierka” jest w przypadku większości tematów za free. Może komuś wydaje się dziwne, że w ostatnim czasie zaczęłam spędzać sobotnie popołudnia oglądając wykłady o CSS i JavaScript, prowadzone przez wykładowcę – hipstera z University of London, ale muszę przyznać, że całkiem mi się to podoba. Przy okazji, w tematyce kodowania polecam także codecademy.com, gdzie nauka idzie trochę szybciej, ale w postaci bardziej „suchych” ćwiczeń, przez co trochę mniej pozostaje w pamięci.

Skillshare – pokaż, co potrafisz i zobacz, co potrafią inni

O ile Coursera, sprawdza się doskonale, kiedy chcesz podszkolić się w danej dziedzinie (i wiesz już jaka to dziedzina), skillshare.com to platforma, na której możesz uczyć się rzeczy, które prawdopodobnie samoistnie nie przyszłyby Ci do głowy. Filmy są wrzucane przez osoby, dla których praca jest pasją, którą chętnie się dzielą. Skillshare to społeczność – dlatego warto zastanowić się, czy jest jakaś umiejętność, którą także Ty możesz się podzielić. Ten serwis w mniejszym stopniu skupia się na rozbudowanych kursach i na pewno nie zrobi z nikogo eksperta, ale na pewno pozwala patrzeć na świat z szerszej perspektywy. Ostatnio nauczyłam się chociażby podstaw szkicowania modowych projektów czy też poznałam parę szybkich sposobów na stworzenie zgrabnego logo. Niestety na Skillshare spora część materiałów jest dostępna jedynie po wykupieniu pakietu.

TED – wykłady, które inspirują

Założę się, że słyszeliście o ted.com wiele razy i wiecie, że nie jest to strona, z której bezpośrednio czerpie się podręcznikową wiedzę. Co więc robi w moim zestawieniu? TED to idee, inspiracje i świeże spojrzenie na (niekiedy dobrze znane) tematy – pomysły, które można wykorzystać na miliard sposobów. Ja na przykład wykorzystywałam je jako inspirację do dyskusji, kiedy prowadziłam prywatne lekcje angielskiego. Nie nazwałabym tej strony źródłem wiedzy – TED to źródło motywacji, które bardzo się przydaje, kiedy zastanawiasz się, czy to co robisz ma sens.

Tak więc możesz nauczyć się kodowania na Coursera. Na Skillshare dowiesz się, jak zaprojektować własny T-shirt, a na koniec obejrzyj na TEDzie mój ulubiony wykład o tym, jak gry komputerowe mogą uratować świat. To ciekawe, że mając w zasięgu ręki całą wiedzę, jaką zgromadziła ludzkość, spędzamy cenne godziny przeglądając zdjęcia kotów. Kotów w kosmosie. Kotów w rajstopach. Kotów – Pokemonów. W internecie można znaleźć wszystko – nie marnujmy tego.