networking

Często słyszy się, że networking w biznesie to podstawa, a bez dobrych kontaktów ani rusz. Tylko, że wizytówki nie leżą na ulicy, nie rosną na drzewach, a potencjalni partnerzy biznesowi nie pojawiają się ot tak, sami z siebie. Jednym z rozwiązań są specjalnie w tym celu organizowane spotkania networkingowe, jednak i do nich trzeba odpowiednio podejść i być świadomym kilku ważnych kwestii, gdzie często trzeba znaleźć równowagę między dwoma przeciwstawnymi sobie założeniami.

Odpowiednie przygotowanie vs. spontan

Przed tym, jak wybierzemy się na spotkanie warto się trochę do niego przygotować, zwracając uwagę na poniższe kwestie:

– wizytówki – to tradycyjny symbol profesjonalizmu. W dzisiejszych czasach najczęściej naszym centrum dowodzenia (i generalnie centrum Wszechświata) jest telefon, a zapisywanie w nim kontaktów wydaje się całkowicie naturalne. Jednak czy nam się to podoba czy nie, podczas spotkania biznesowego lub networkingowego ludzie będą oczekiwać wizytówek. Można je oczywiście zrobić samemu, a na stronach internetowych drukarni możemy znaleźć szablony, które pozwolą nam łatwo przygotować projekt np. w Photoshopie i odpowiednio dopasować rozmiar wszystkich elementów. Ja do swojego projektu blogowej wizytówki postanowiłam dorzucić kod QR – specjalnie dla tych, którzy jednak bez telefonu nie mogą żyć. Do tego celu użyłam generatora kodów QRonline. Zeskanowanie kodu pozwala zapisać naszą wizytówkę w telefonie bezpośrednio w książce kontaktów.

13cf100de202ee5f79dc7e5407266414

– cel spotkania – odpowiedź na pytanie, w jakim charakterze i w jakim celu właściwie udajemy się na spotkanie nie tylko sprawi, że będziemy mieć jasne oczekiwania, czego (a właściwie kogo) tam szukamy, ale także będzie nam łatwiej przedstawić się nowo poznanym osobom. W życiu pełnimy tyle ról, że to czy idę na spotkanie jako pracownik korpo, osoba rozwijająca swoje własne projekty, bloger czy miłośnik włoskiej kuchni ma wielkie znaczenie.

Ale…

W ten sposób łatwo jest przeoczyć nowe, ciekawe możliwości tylko dlatego, że nie uwzględniliśmy ich w pierwotnych założeniach, koncentrując się na swojej obecnej sytuacji i trochę podświadomie ignorując kontakty, które mogą przydać się w przyszłości. A przecież nigdy nic nie wiadomo. Pierwsze wyzwanie networkingu to znalezienie złotego środka pomiędzy ściśle określonym planem, a otwartością na nowości.

Wskazówka

Po powrocie ze spotkania przejrzyj zebrane wizytówki. Mimo, że niektóre z kontaktów na ten moment mogą wydawać się nieprzydatne, warto zachować wszystkie wizytówki, dołączając do nich krótką notatkę o poznanych osobach. Pamięć często zawodzi, a ten prosty zabieg szybko przypomni nam okoliczności spotkania danej osoby, jeśli okaże się, że akurat będziemy jej potrzebować.

Small talk vs konkrety

Owszem, podstawą networkingu jest wymiana kontaktów w celu poszukiwania potencjalnych możliwości wspólnej realizacji różnego rodzaju projektów. Jednak tak jak nie każda randka kończy się ślubem, nie każdy networking owocuje spektakularnym przedsięwzięciem.

Networking to także szansa na spojrzenie na świat z innej perspektywy i poznanie osób o zupełnie odmiennym od naszego wykształceniu, zawodzie i pasjach. Przyzwyczajeni do swoich schematów działania, fiksujemy się na pewnym sposobie myślenia – nie tylko o biznesie. Takie świeże spojrzenie osoby z zewnątrz to często klucz do nowych rozwiązań.

Wskazówka

Nie zanudzajmy rozmówcy opowieściami o naszej pracy, jeśli ewidentnie go ona nie interesuje. Nie opowiadajmy historii naszego biznesu od początku świata. Spotkania networkingowe mają z zasady półformalny charakter i często odbywają się po godzinach. W końcu idziemy tam poznawać ludzi, a nie kolekcjonować pokemony, więc warto wykorzystać ten czas także po to, żeby po prostu poćwiczyć umiejętność tworzenia interakcji z de facto obcymi osobami. Niekończąca się gadka o pracy sprawi, że co najwyżej sprawimy na innych wrażenie no-life’a.

Jak zacząć?

W kontekście warszawskiego networkingu biznesowego dla tych, którzy chcą upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i przy okazji poćwiczyć swój angielski polecam cykliczne spotkania Professionals in Warsaw oraz moje ostatnie odkrycie czyli Speed Networking organizowany przez Warsaw Business Network (inspirowany ideą speed datingu, gdzie mamy szansę porozmawiać z każdym uczestnikiem w ramach kilkuminutowego limitu czasowego). Udział oczywiście za free. Warto też odwiedzić stronę Meet Up, gdzie znajdziecie informacje o wydarzeniach dotyczących różnorodnej tematyki.

Czy networking to tylko eventy?

Networking to szersze pojęcie, które mieści w sobie o wiele więcej niż udział w sterowanych warsztatach i eventach. Jak dla mnie, jest to sztuka odkrywania nowych możliwości w sytuacji interakcji społecznych. I tak networkingiem może być rozmowa z nieznajomym w pociągu, wymiana doświadczeń mam na placu zabaw czy dyskusja staruszek w poczekalni do lekarza. Możliwości są nieograniczone, tylko trzeba nauczyć się je dostrzegać.

Chcesz być na bieżąco z moimi nowymi wpisami? Polub fanpage corporedhead na Facebooku.